![]() |
||||
WITAJ W ŚWIECIE JAŚKA I MAJECZKI Jesteś moim 36943 gościem |
||||
|
Dzień Babci i Dziadka - 2012-01-22 17:47:00
Serdeczne życzenia pociechy z wnuków składamy Dziadkom i Babciom!!! ![]() Jaś i Majeczka niestety w tym roku nie odwiedzili Dziadków w ich święto. Z powodu chorób. Jaśkowi złapany w przedszkolu wirus znów przeszedł na oskrzela i od tygodnia jest na antybiotyku (to już 4 antybiotyk od września). No i znów ominęło go przedstawienie z okazji Dnia Babci i Dziadka. A tak się cieszył... Miał rolę narratora.... Miał mówić: "CO TO ZA HAŁAS? SKĄD TYLE KRZYKU? KAŻDY COŚ NIESIE W SWOIM KOSZYKU. KAŻDY JEST TAKI STRASZNIE PRZEJĘTY!" a dzieci miały wołać: "BO MY DLA BABCI MAMY PREZENTY" Mała dzielnie się trzymała. Miała tylko katar. W czwartek zaczęła kaszleć, a w piątek wieczorem dostała gorączki i wysypki. Po nurofenie było lepiej. Ale już w sobotę wieczorem gorączka przekraczała 38 stopni, a syrop Mała zwracała. Jak tylko zaczęło świtać Matka zawiozła Córeczkę do Centrum Pediatrii. Okazało się, że dyżur jest w innym szpitalu, ale wspaniały personel nie odmówił pomocy. Majeczka ma ostre zapalenie górnych dróg oddechowych. Na szczęście oskrzela są czyste. Dostała antybiotyk. Niestety w zastrzykach, bo syropki zwraca. Codziennie czekają ją dwa bolesne zastrzyki. Mimo otrzymania pierwszej dawki, nie widać poprawy. Ciągle śpi, gorączkuje prawie do 39 stopni. Nie je. Dobrze, że Matka nadal ją karmi, bo tylko taki pokarm Malutka przyjmuje. No i cały czas mała małpka uczepiona jest mamy. Siedzi, leży, śpi. Wszystko na mamie. Kiedy ktoś próbuje rozdzielić ją z mamą, od razu rozlega się krzyk. Chore dziecko zawsze lgnie do mamy... Biorąc pod uwagę to wszystko, Mama postanowiła wziąć kilka dni urlopu... Ponieważ dzieciaczki nie mogły złożyć dziadkom i babciom życzeń osobiście, Jaś wykonał kilka telefonów. Fragment dzisiejszej rozmowy Wnuka z Dziadkiem: "NO CZEŚĆ, DZIADEK!! WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! Z OKAZJI DNIA DZIADKA. .... NO NIE WIEM. TO ZALEŻY. ...... OD CHOROBY..... WIESZ, MAŁA JEST CHORA.... NARYSOWAŁEM DLA CIEBIE LAURKĘ...." I jeszcze Jaśkowe: "NO COŚ TY, TATUSIU!! TO JEST ZA TRUDNE ZADANIE DLA CZTEROLATKA!" Kiedy On tak dorósł?? Mój mały chłopczyk.... Majeczka już przebywa u Babci, kiedy Matka jest w pracy. Przeżyła to niespodziewanie dobrze. Kiedy mama odbiera córeczkę, Maja jest uśmiechnięta i wesoła. U babci ładnie je i pije. Zasypia bez problemu. Nie marudzi i nie eksploatuje babci za bardzo. Obie wyglądają na zadowolone... Kiedy Jaś zachorował, babcia zaproponowała, żeby Jaś również do niej przyjeżdżał. Matka miała spore wątpliwości zrzucając swojej mamie dwójeczkę na głowę na parę godzin dziennie. Ale Babcia jest twarda. Dała radę i nie narzekała, choć na pewno łatwo nie było. Matka odbierała dzieci zadowolone, obsłużone, najedzone, przewinięte, wybawione... Dzięki, Mamuś!! Jesteś Wielka! Z nowinek to jeszcze trzeba wspomnieć, że Malinka potrafi sama usiąść w łóżeczku (a ma bez szczebelków, więc zadanie jest utrudnione). No i pojawił się pierwszy ząbek - lewa dolna jedynka. To znalezisko Babci. Mała ujawniła nowy nabytek gryząc babcię w rękę. Chyba niedługo pójdą następne, bo Mała intensywnie trze dziąsła, które są już mocno nabrzmiałe... Na dziś koniec notki, bo zaraz trzeba jechać do szpitala na kolejny zastrzyk... ![]() z dystansem... - 2012-01-07 12:05:00
Minął pierwszy tydzień po powrocie do pracy. Matka zaczyna myśleć o tym spokojnie. Krótko mówiąc - było koszmarnie. Zostawienie na wiele godzin swojego słodkiego Maleństwa boli. Wiadomo, tęsknota, obawy... Z Malutką był Ojciec, który wykorzystuje zeszłoroczny urlop. Ojciec bardzo się stara. Kiedy Mama wróciła do domu, to Maja spała, a chłopaki kończyli lepić triceratopsa. Niby wszystko było OK, ale jak podpytać.... To okazuje, się że Malutka nie chciała pić z butelki, płakała, nie chciała zasnąć - Ojciec nosił ją, aż padła. Pierwszy raz w życiu zasnęła noszona na rękach. Serce płacze, kiedy Matka myśli, że Córeczka tęskni. Mama rozumiała i w mig odgadywała potrzeby dziecka. Majeczka była zawsze spokojna i uśmiechnięta. Teraz wyraźnie tęskni. Jak mama wraca, Malutka ciągle ją "woła". Nie chce sama zasypiać. Czasem starcza, żeby mama siedziała przy łóżeczku i głaskała ją po główce, ale wieczorem przeważnie marudzi długo, aż matka weźmie ją do swojego łóżka. Wówczas zasypia wtulona kurczowo trzymając się maminej koszuli... A w pracy? Tragicznie. Już pierwszego dnia okazało się, że została jej zabrana także grudniowa premia (o braku premii za część listopada już wiedziała). Cały grudzień Matka była na urlopie. Do tej pory w firmie nigdy nie praktykowano odbierania premii za okres urlopu, więc był to szok. Także finansowy. Matka poczuła się, jak jakiś niepotrzebny nikomu stary grat. Zwłaszcza, że zawsze była dobrym pracownikiem - lojalnym, dokładnym, szybko pracującym. Dającym z siebie wszystko od ośmiu lat... W pierwszej ciąży pracującym do dziewiątego, a w drugiej - do ósmego miesiąca. Poza okresem ciąży chyba raz na kilkudniowym chorobowym, dwa razy na opiece nad dzieckiem - łącznie chyba koło miesiąca w czasie ośmiu lat pracy.... Paradoksalnie, gdyby nie jej lojalność, która okazała się głupotą zarobiłaby więcej. Jaś w grudniu przez 3 tygodnie był chory (zapalenie oskrzeli), a Matka zamiast skorzystać z opieki, brała urlop. Gdyby nie jej głupota, pensja byłaby wyższa (bo to 80% średniego wynagrodzenia z ostatnich miesięcy), a urlop byłby zaoszczędzony.... Gdyby Matka powiedziała, że spodziewała się tego, to byłaby to nieprawda. A do niedawna uważała, że ma dobrą pracę.... Ale to jeszcze nie koniec demotywatorów pracowych. Przy wystąpieniu o przerwę w pracy na karmienie okazało się, że być może nie będzie mogła pracować w zaplanowanych godzinach... Wszystko dobrze w końcu się skończyło, ale przez 2 dni pracowała po 8 godzin... Być może blog dzieci nie jest właściwym miejscem na takie użalanie się nad sobą, ale Matka postanowiła mimo wszystko o tym napisać, bo były to istotne wydarzenia w naszej rodzince. Przy okazji podjęła spóźnione noworoczne postanowienie: jeśli jeszcze kiedykolwiek przyjdzie jej do głowy poświęcać się dla swojego Pracodawcy, pracować po godzinach, chora lub brać pracę do domu, przeczyta ponownie tę notkę... ![]() Najtrudniejsze chwile z życia matki... - 2012-01-02 4:25:00
... to oczywiście Powrót do Pracy. Myślała Matka, że za drugim razem będzie łatwiej. Ale nie jest. Malutka chyba coś wyczuła. Choć codziennie zasypia sama w swym łóżeczku, wczoraj marudziła, kręciła się, płakała. Zasnęła dopiero, kiedy Matka wzięła ją do swojego łóżka i położyła się obok Niej. Maleńka wtuliła się w Mamę i zasnęła. Śpi niespokojnie. Matka też spać nie może... Myśli, jak sobie poradzą... Wszak nikt nie zna tak potrzeb Dziecka jak Matka... Przypomniały się Matce wszystkie trudne rozstania: Pierwszy Powrót do Pracy (Jaś zniósł go o wiele lepiej od rodzicielki) i Oddanie do Przedszkola (wówczas, pomimo że Ojciec nie pracował mama wzięła urlop, żeby odprowadzić Synka. Też było trudno ułatwić Mu przedszkolny start i nie okazywać, jak samemu się to przeżywa...). Czas bezlitośnie upływa, a My wraz z tym musimy iść do przodu.... ![]()
Archiwum: |
Chwilo trwaj... Wesoła zabawa:
![]() Trud zdobywania świata: ![]() Małe przyjemności ![]() I tyyyyle zmartwień ![]() Pierwsze rozmowy telefoniczne: ![]() Pierwsza kontuzja: ![]() Nowe smaki: ![]() Zasłużony odpoczynek: ![]() Odkurzacze - miłość ma: ![]() No i samochody: ![]() Budowanie z klocków ![]() Pierwsze urodzinki: ![]() Teraz już jestem poważnym mężczyzną: ![]() 2012-01-22
Maja pierwszy raz dostała antybiotyk 2012-01-21 Pierwsza kaszka 2012-01-19 Pierwszy ząbek Malutkiej - lewa dolna jedynka (babcine znalezisko) 2012-01-17 Malinka sama usiadła w łóżeczku 2011-12-16 Maja pierwszy raz piła z butelki 2011-12-14 Pszczółka ma już pół roczku. Pierwsza zupka z mięsem. 2011-12-07 Majeczka rozpoczęła ekspozycję na gluten 2011-12-06 Pszczółka pierwszy raz widziała Mikołaja i wcale się nie bała 2011-11-20 Chrzest Mai 2011-11-19 Majeczka potrafi sama siedzieć przez kilka sekund 2011-11-14 Pierwszy deserek owocowy - jabłko i banan. Bardzo Mai smakował 2011-11-14 Koniec macierzyńskiego 2011-11-10 Pierwsza marchewka 2011-11-08 Pszczółka ma 7,62 kg i została zaszczepiona - 6w1 i Pneumokoki 2011-11-03 Mai się spodobało leżenie na brzuszku i teraz sama się przewraca 2011-10-29 Majeczce udało się spróbować smaku stópek 2011-10-29 Majeczka reaguje na swoje imię 2011-09-15 Majeczka chichocze:) 2011-09-13 Maja ma 6,6 kg i została ponownie zaszczepiona - 6w1, pneumokoki i rotawirusy 2011-08-29 Maja odkryła posiadanie nóżek i nauczyła się nimi sterować 2011-08-22 Majeczka po raz pierwszy pływała w basenie (krytym) 2011-08-08 Maja pierwszy raz świadomie głośno się zaśmiała 2011-07-31 Pierwszy raz dzieciaczki były w kinie - na Kubusiu Puchatku 2011-07-27 Maja ma już 6 tygodni i 5,63 kg. Została zaszczepiona - 6w1 + pneumokoki i rotawirusy 2011-07-27 Bilans 4-latka Jasia - 104 cm i 16,5 kg 2011-07-15 Majeczka zaczęła się uśmiechać 2011-07-14 Ukończony pierwszy miesiąc życia Majeczki. Ma już 4,95 kg 2011-06-25 Odpadł kikut pępuszka 2011-06-22 Majeczka definitywnie wyrosła w rozmiaru 56 2011-06-17 Wyjście ze szpitala do domu 2011-06-14 Narodziny Majeczki - 3950 g, 56 cm, 10 pkt. Apgar 2011-06-08 Przewidywany termin narodzin Majki 2011-05-14 Pierwsza wycieczka do Wesołego Miasteczka-wspaniała zabawa 2011-02-09 Pierwszy bal karnawałowy. Byłem supermanem 2010-12-21 Dowiedzieliśmy się, że dzidziuś, który rośnie pod sercem mamy to DZIEWCZYNKA 2010-11-27 Pierwszy duży śnieg w tym roku - sanki zaliczone, bałwanek wykonany! 2010-10-26 Wiadomość potwierdzona! Drugi dzidziuś będzie z nami około 8 czerwca 2011 r. 2010-10-15 Znów "dwie kreski" 2010-09-20 Pierwszy raz miałem zapalenie oskrzeli. Później była już cała seria "przedszkolnych" chorób 2010-09-01 Pierwszy dzień w przedszkolu 2010-08-25 Wakacje nad morzem - Międzyzdroje 2010-08-16 Ukończone 3 latka, ponad 15,5 kg i prawie 100 cm 2010-03-01 96 cm i 15 kg 2010-02-20 Narodziny kuzyneczki Alusi 2009-09-01 Domowe pomiary: 13,8 kg i 92,5 cm 2009-08-09 "AUTOBUS CZERWONY ULICACH MIASTA MOKNIE" tak sobie spiewam 2009-08-01 Znam już takie auta: "UNO", "CINAN SACIA" (Citroen Xantia), "NISSAN MICRA" - auta rodzinne i inne: "MALUCH", "LANOS", "CZENTO" (Seicento), "PEŻOT", "BEBU" (BMW), "MEDES", "BISZI BISZI" (Mitsubishi), "FORD FIESTA", "FOKUS"... 2009-06-28 Pierwszy raz zostałem na noc bez rodziców - byłem z ciocią gdy rodzice bawili się na weselu znajomych 2009-06-15 Ostatni cycek 2009-06-13 Pierwszy raz byłem w cyrku i w fokarni 2009-06-11 Potrafię liczyć do dziesięciu 2009-06-09 Wyjazd na wakacje do Swarzewa. Tego dnia pierwszy raz zobaczyłem prawdziwą krowę i kozę 2009-05-26 Niezapomniany Dzień Matki - złożyłem mamie życzenia, dałem buziaka i czekoladę 2009-04-23 Pierwszy raz założyłem sobie sam butki 2009-03-17 Udało mi się przejechać kawałek na rowerze 2009-02-27 Mam już wszystkie trójki 2009-02-19 Mam już wszystkie czwórki - ogółem 16 ząbków 2009-01-28 Widać pierwszą piąteczkę LG 2009-01-27 Szczęśliwa trzynastka - pojawiła się lewa dolna trójeczka 2009-01-26 Pierwsze wyznanie miłości do matki 2009-01-19 Stwierdzono obecność górnych trójek 2009-01-09 Dziesięciozębnik - górne czwórki kompletne 2009-01-08 Pokazuję ile mam lat 2009-01-05 Pojawiła się prawa górna czwórka - znalezisko ojca 2008-12-23 Dopadł mnie pierwszy katar 2008-12-01 Piję samodzielnie z kubeczka 2008-12-01 Wysłałem pierwszego sms-a do cioci 2008-11-27 Mam już 12,1 kg i zostałem znów zaszczepiony 2008-11-22 Pierwszy śnieg i wyprawa na saneczki 2008-11-03 Wreszcie się doczekałem! Dostałem serek i łyżeczkę! Poczułem się jak dorosły mogąc sam jeść 2008-10-17 Wzruszam ramionami, kiedy czegoś nie wiem - wygląda to komicznie 2008-10-16 Pierwsza kupa do nocnika 2008-09-29 Przebił się ósmy ząbek - ostatnia dwójka 2008-09-11 Matka wyszukała kolejnego ząbka - lewa dolna dwójka 2008-09-11 Korzystając z nieuwagi mamy wykonałem parę połączeń z jej komórki 2008-09-07 Podnoszę komórkę do ucha i mówię "AŁO" 2008-08-30 Wypadkowy dzień - rano wypadłem z łóżeczka, a póżniej rozbiłem nosek - skutek upadku przy bieganiu - moja pierwsza kontuzja! 2008-08-27 Szczepienie -nawet nie pisnąłem 2008-08-19 Łapię się za głowę, kiedy coś mnie frasuje - to efekt popołudnia spędzonego z Babcią:) 2008-08-18 Wizyta u lekarza-dawka przypominająca pneumokoków. Waga-10,9 kg. 2008-08-16 MAM JUŻ ROCZEK 2008-08-16 Wskazuję paluszkiem przedmioty lub osoby - jeśli są mi znane, to je nazywam (np. tata), jeśli nie wiem, jak się nazywają, wołam "OOO" i czekam na informacje, co to jest 2008-08-05 Pierwsza choroba - wysoka gorączka, chore gardło - dopadł mnie wirus trzydniówki 2008-08-04 Podaję ręką na "cześć" - Tata mnie nauczył 2008-07-26 Nauczyłem się sygnalizować, że chcę jeść lub pić - mówię "naj naj naj" i mlaskam 2008-07-24 Ząbek nr 6 - lewa górna jedynka 2008-07-19 Piąty ząbek-prawa górna jedynka 2008-07-10 Czwarty ząbek-prawa górna dwójka. Aktualny stan uzębienia-"kasownik" - dolne jedynki i górne dwójki 2008-07-01 Zostałem pod opieką babci i super się bawiłem 2008-06-24 Trzeci ząbek został znaleziony przez tatę - lewa górna dwójka 2008-06-24 Stawiam pierwsze kroczki i bardzo mnie to cieszy 2008-06-21 Pierwszy raz jechałem pociągiem 2008-06-17 Przybijam "piątkę" 2008-06-06 Dostałem pierwsze sandałki i od razu rozpocząłem trenowanie chodzenia w nich 2008-06-05 Pierwszy samodzielny kroczek:) 2008-06-03 Obudziłem się nad ranem w Jastarni po całonocnej wyprawie samochodem - rozpoczęły się moje pierwsze wakacje - witaj morze i plażo! 2008-05-16 Potrafię sam stać przez kilka sekund 2008-05-14 Drugi ząbek - prawa dolna jedynka 2008-05-04 Na mój wniosek odbyliśmy krótki spacerek za rączkę. To było tylko kilka kroczków, ale bardzo się cieszyłem 2008-05-02 Pierwszy wypad do aquaparku 2008-05-01 Zrobiłem "kosi-kosi" specjalnie dla babci 2008-04-16 Rozpocząłem wędrówkę wzdłuż mebli 2008-04-15 Pierwszy ząbek 2008-04-15 Robie "pa-pa" 2008-04-14 Przekroczyłem już 10 kg. Druga dawka pneumokoków 2008-04-01 Wyciągnąłem do mamy szczypczyki po jedzonko - chciałem sam jeść 2008-03-28 Sam stanąłem w łóżeczku i zrobiłem kilka kroczków podtrzymując się rączkami 2008-03-19 Zacząłem raczkować 2008-03-18 Sam usiadłem bez chwytania się niczego 2008-03-16 Wraz z ukończeniem 7 miesiąca mój jadłospis poszerzył się o kaszkę bezglutenową. Codzienne menu to: zupka jarzynowa z mięsem, 0,5 żółtka, kaszka, deserek owocowy 2008-03-04 W moje menu wkroczyło żółtko co drugi dzień - nie cierpię go! 2008-02-25 Ważenie - 9,1 kg:) Szczepienie - WZW B i pneumokoki-1 dawka. 2008-02-23 Udało mi się samemu wstać przy podtrzymaniu się ramienia mamy 2008-02-17 Pierwsza zupka z mięsem 2008-02-09 Pierwszy zjedzony w całości deserek owocowy 2008-01-30 Powrót mamy do pracy 2008-01-28 Już mam 8,8 kg:) 2008-01-26 Rozpoczęliśmy ekspozycję na gluten 2008-01-17 Wreszcie się udało włożyć stopy do buzi 2008-01-12 Pierwsze "dorosłe" jedzonko - marchewkowa z ryżem 2007-12-27 Szczepienie. Ważenie i mierzenie - 77 cm i 7,9 kg :) 2007-12-17 Przez kilka sekund sam siedziałem:) 2007-12-14 Rodzice próbowali dać mi pokarm w butelce. Bez skutku:) 2007-12-10 Początek blogowania 2007-12-09 Koniec macierzyńskiego:( 2007-12-06 Mój pierwszy Mikołaj. Trochę się wystraszyłem wielkiego czerwonego faceta 2007-11-18 Mój chrzest. Było mroźno, a ja przez całą uroczystość płakałem 2007-11-13 Mimo, że mam niecałe 3 miesiące, mam już 73,5 cm i ważę 6,8 kg. Duży ze mnie chłopak jest:) 2007-10-02 Mam już 5,5 kg i 67 cm:) 2007-09-30 Zacząłem uśmiechać się świadomie "pełną gębą" 2007-08-19 Pierwszy dzień w domu 2007-08-16 Urodziłem się. Mam 3,5 kg i 55 cm 2007-08-05 Wg obliczeń lekarzy powinienem się urodzić - nic z tego! Gdzież będzie mi lepiej niż u mamy w brzuchu 2007-03-15 Mama pierwszy raz poczuła moje ruchy 2007-01-03 Yes, yes, yes! To prawda! Mama po raz pierwszy zobaczyła mnie na usg. Byłem malutką fasolką 2006-12-20 Mama zaczęła coś podejrzewać. Wynik testu - pozytywny!! powiedzonka
2009-10-03
"JAN KOWALKOWSKI" - potrafię się przedstawić 2009-09-03 "TATUŚ POTRZEBUJE TEGO MYDEŁKA" - moje zdania są coraz bardziej rozbudowane 2009-08-25 "ŚIEBĆ, "OKORZYĆ", "ŁOTEK" - te słowa odeszły już w zapomnienie. Teraz już mówię "ŚMIEĆ", "OTWORZYĆ', "ŁOKIEĆ" 2009-08-07 "KOCHAM CIĘ" powiedziałem mamie zasypiając 2009-08-07 "NO CO TY" - tak odpowiedziałem, kiedy mama o coś mnie zapytała 2009-07-21 "TEŁIŁEM A MAMOM" tak powiedziałem mamie, kiedy wróciła z pracy 2009-07-20 "MAMA ODKURZA POPROCHY" - wytłumaczyłam Babci 2009-06-10 "FINI" - świnia (nie zawsze chodzi tylko o zwierzę:)) 2009-06-09 "WIDAĆ WIATRAK" tak powtarzam zafascynowany widokiem z okna naszego nadmorskiego pokoju 2009-06-06 "TIGRA" - przykro. Tak przepraszam, kiedy coś zmaluję 2009-06-01 "KRA KRA" tzn. kręcić kierownicą 2009-05-15 "TRAKO" - traktor, kolejna wielka miłość 2009-03-29 "ŁEGE" - rower (nazwa ta obowiązkuje również dla innych pojazdów napędzanych siłą nóg: hulajnogi, deskorolki) 2009-03-27 "ŁIZIA" - rodzice długo zgdywali, co to oznacza. A to znaczy: wyżej:) 2009-03-15 "O KUJ" - powtórzyłem przekleństwo, które wyrwało się tacie, gdy uderzył się w nogę 2009-03-14 "MAMA BUGU" - skleciłem swoje pierwsze zdanie 2009-01-26 "KOCHA" - tak mamie wyznałem miłość 2009-01-20 "KIJOK" - po mojemu koniec 2009-01-16 "JAŚ" - potrafię się przedstawić 2008-12-23 Nauczyłam się wymawiać "Ż". Ciągle mówię "ŻAK, ŻAK" albo "KRZAK, KRZAK" 2008-12-18 "UNGA" - tak wołam, kiedy chcę być zabrany na ręce 2008-12-12 Nauczyłem się mówić "Ś" i "Ć". W moim słownictwie pojawiły się wiec nowe słowa takie jak: "MIŚ", "JAŚ", "PIĆ" 2008-12-12 "TIA" - tzn. tir 2008-12-03 "NIE WIE" tzn. nie wiem 2008-11-23 "BAM" - tak mówię, kiedy upadnę lub kiedy coś spadnie 2008-11-09 "NIE MA" - połączone z wzruszeniem ramionkami 2008-11-08 "KUBA" - o Puchatku 2008-11-07 "AGA" - usłyszałam jak inni mówią do mamy i też ją tak wołam 2008-11-03 "NIC" spodobało mi się to słowo, stale je powtarzam 2008-10-21 "CIOCIA" - w końcu chrzestna mnie uprosiła, żebym to powiedział, ale tylko raz 2008-10-20 "GOŁĄB" i wskazałem na ptaka 2008-10-20 "TAK" połączone z kiwaniem główką - już nie będę zawsze "na nie" 2008-10-18 Matka już kilka razy przyłapała mnie na tym, że kiedy ona kłania się komuś znajomemu, ja również mówię coś. Matka nie potrafi powtórzyć tego słowa, ale melodia języka jest identyczna jak maminego "dzień dobry" 2008-10-13 "MI" - wskazałem na misia w książeczce 2008-10-13 "KURDE" - kiedy tata to usłyszał, włos zjeżył mu się na głowie. Odtąd obowiązuje u nas całkowity zakaz "wyrażania się" 2008-10-12 Mówię "KROWA" i "MUU" (jak robi krowa) "KA KA" (jak robi kaczka) 2008-10-06 "Mmmmm, PYCHA" - pomruk zadowolenia ze smaku malin 2008-10-04 "PIJA" - wskazałem na pizzę, którą przygotowywała mama 2008-09-30 W ostatnim czasie mój reperuar słownictwa mocno się poszerzył. Powtarzam wiele słów (czasem brzmią zabawnie). Łączę wyrazy: "COTO?" "ATO?", "NIECE" (nie chce) 2008-09-22 "KIKIK" - czyt. Piki 2008-09-07 "PAK PAK" - zawołałem swojego kotka Pikusia i przyszedł do mnie 2008-09-05 "AMPA" - o lampie 2008-08-26 "AŁO" - kiedy zadzwonił telefon 2008-08-19 "BA-BA" - o babci oczywiście 2008-08-01 "KO" - wskazałem na kotka 2008-07-29 "PEPE" - o śwince Peppie 2008-07-24 "BRUM BRUM" - to o autku (ciocia Asia mnie nauczyła) 2008-07-24 "BUM" - zabawka upadła na ziemię 2008-07-17 "TIK TIK" lub "TAK TIK" - to o zegarku - Babcia mnie nauczyła:) 2008-06-20 "TA-TA" - ojciec bardzo się ucieszył 2008-06-20 "MIAU" - odpowiedziałem mamie na pytanie "jak robi kotek?" 2008-06-19 "MNIAM" - to o arbuzie 2008-06-12 "KROKD....." - niezbyt wyraźne, to o łopatce krokodylu 2008-06-05 "MA-MA" - wyproszone, wyczekane, upragnione 2008-04-01 "NIEEE" - Mama dokładnie nie wie, kiedy się tego nauczyłem, ale wyraźnie protestuję, kiedy coś mi się nie podoba 2007-12-10 Na razie nic nie mówię, bo jestem jeszcze malutki. Gaworzę sobie wesoło i śmieję się głośno znajome Smyki i odwiedzane stronki
|
|||