« Poprzedni blog Następny blog »

Załóż teraz swojemu dziecku rodzinny pamiętnik

Blog przemekimilenka na www.smyki.pl
www.smyki.pl
 
 
przemekimilenka   


Stronę użytkownika: przemekimilenka odwiedziło juz 20855 osób.

Blog Asi, Bartoszka i Pati - Bartoszkowo  

Nasz drugi blog - Blog Miluszka  

Blog Gablysi i bliźniaków - Gablysia  

Blog Kasi, Oli i Matiego - Kurczaczki  

Blog Dominiki, Kuby, Kacperka i Kajtusia - Mama Łobuzów  

Ich Troje - Nas troje  

Po prostu Smoki - Smoki  

Blog Ani i Małego Człowieka - Szymkowo  

Blog Marty i Damisia - Świetliczek  

Ania, Igorkowaty i Hubi - Wacusie  


2010-03-18
gips na nodze

2010-02-14
Przebija się druga szóstka Przemka

2009-10-07
Przemek sylabizuje zasłyszane wyrazy

2009-08-01
Przemek pozwala wyrzucić nocniki

2008-08-08
1. wizyta Przemka u dentysty. Dziecko skutecznie przekupione grzecznie usiadło i pokazało paszczę. Zawartość zdrowa.Uff.

2008-06-19
I. Pocięta książka

2008-05-12
Przemek z zapałem ćwiczy cięcie nożyczkami

2007-12-21
Oboje potrafią założyć sobie kapcie (jeśli chcą oczywiście ...)

2007-12-06
Dolna prawa trójka w końcu widoczna

2007-10-01
Trójki górne Miluchy są widoczne (14 zębów)

2007-09-26
Milenie udało się wypłukać zęby po umyciu

2007-08-01
Milena sama włazi na taboret

2007-07-25
Milena sama wchodzi po schodach do mieszkania

2007-06-25
Wylazł 12 ząb Mileny (lewa dolna dwójka)

2007-06-03
Przemek nauczył się pedałować na rowerku

2007-05-19
Przemek dosięga już na tyle wysoko i sam otwiera lodówkę nasz metrzok

2007-04-14
Milena umie otwierać drzwi w całym mieszkaniu

2006-12-02
Milena wspięła się na tapczan

2006-10-28
Przebił się pierwszy ząb Mileny (prawa dolna jedynka)

2006-10-23
Milena robi sama po kilka kroczków

2006-09-27
Milena coraz dłużej wytrzymuje stanie bez trzymanki

2006-07-17
Dziś Milena kilka razy wstała

2006-06-17
Milena sama usiadła

2005-11-11
Urodziła się Milena

2004-07-15
Urodził się Przemek


2009-09-05
głomodor - głodomór

2009-08-03
ubielone - ulubione

2009-05-16
Jestem uczulony na placki ziemniaczane

2008-11-30
dórnik - górnik (przyjdzie do przedszkola)

2008-07-14
Jestem tatą tego dzidziusia (o Milenie)

2008-06-08
śpiję - śpię

2008-06-04
Nie powiem nic - do pielęgniarki zagadującej w trakcie podawania antybiotyku dożylnie

2008-05-09
Moje miasto! (skrzyżowanie na obwodnicy, Przemek rozpoznaje gdzie jesteśmy)

2008-04-04
Byba? Nie bubie byby! czyli nieudana próba przemytu ryby w Przemkowym jedzeniu

2008-02-23
Babcia tutaj mieszka w dużym domku

2007-11-14
Przemek złapał parę nowych słówek: duzio, straż, Przemek, czitaj, teź, Jaś, dzień (chętniej powtarza)

2007-10-15
Miś nie ma kienki (sukienki)

2007-10-06
Puściaj mnie!

2007-10-02
Popać Memek kankan (kasztan), pada deść

2007-10-02
Tam - sam

2007-09-26
Lizak - tja, ulubione słodkości Mileny

2007-09-22
Mama, choć citać (Milucha dziś wieczorem) miś, pieś, wyjść

2007-09-15
Pełna kulturka, Milena gdy coś jej daję potrafi podziękować -mówiąc dzięki

2007-09-14
liś - liść, sześ - sześć (Milucha)

2007-09-02
nie ma - Milena o Nurofenie

2007-08-31
oko (Milena)

2007-08-24
jel - żel do mycia w wykonaniu Mileny

2007-08-22
De - deszcz (Milena)

2007-08-19
dzidzi - Milena na małe dzieci

2007-08-17
dan - daj w wykonaniu Mileny

2007-08-07
Pan ma hauhau

2007-08-07
ja pi - gdy Milena chce rysować kredkami

2007-08-07
tajemnicze mąmą Mileny - ogórki

2007-07-20
coś w stylu "dzień/djen" zdjęcie

2007-07-03
Ja mam miau - Mileny pierwsze zdanie

2007-06-28
Milena przytulając się mówi MOJA

2007-06-12
Lele - karuzela ulubione urządzenie Mileny na wakacjcach

2007-06-11
Lala - czyli Przemek do Mileny i o Milenie, czasem też o innych dziewczynkach i małych dzieciach

2007-06-10
bim bim (wcześniej bam bam) głos dzwonów

2007-06-01
Mi -miś (tak jak mówi Pani Logopeda)

2007-06-01
Ot tu! Brum baba,dziadzia, miau! Do Mileny zwlekającej z pójściem do samochodu

2007-05-07
ten, ten, ten czyli Milena domaga się "Tu sroczka kaszkę warzyła"

2007-04-16
1. zdanie Przemka - Ja mam pepe (przyczepę)

2007-04-15
"Ja" czyli Milena uzyskuje samoświadomość, "baba" - babka w piaskownicy

2007-04-11
Przemek mówi "mam" i "my"

2007-03-30
Mu mama - moja mama (wykonywane z przytulaniem)

2007-03-10
Jaja - kura

2007-02-11
Brum brum be - śmieciarka

2007-02-03
Przemek słowo "tak" zastępuje "mhmm"

 
Archiwum pamiętnika - przemekimilenka

Informacje z 2006.11:

Katar
2006-11-23 14:29:26
Przemek ma katar. Musieliśmy przerwać przedmuchiwania na tydzień
Komentarzy: 1 (Komentarze)


Na odwyku
2006-11-21 13:01:45
Odwyk jest straszny. Dziś 5 dzień. Dzieć nie może w dzień zasnąć, a w nocy śpi normalnie ani chwili dłużej. Po południu nie da się wytrzymać, zmęczony i marudny, potyka się o własny cień
Komentarzy: 2 (Komentarze)


Śmiało można powiedzieć
2006-11-18 17:43:09
Milena chodzi. Pewnie, coraz mniej updków, a na czworakach tylko wtedy, gdy musi szybko znaleźć się w wybranym miejscu.
Komentarzy: 2 (Komentarze)


Po wczorajszym
2006-11-18 17:24:09

Aparat mowy Przemka nie jest przygotowany do mówienia. Buzia ma słabe napięcie. Mamy ćwiczyć język na wszelkie sposoby jakie przyjdą nam do głowy - dzióbki, kaczorki, wygłupy językiem, jedzenie chrupek z zawiązanymi rękami. Dostaliśmy nakaz odstawienia smoka, najlepiej odsmoczyć oboje naraz ( łatwo mówić jak się nie zna Mileny, juz przy odwyku od butelki w nocy,  baliśmy się, że lada moment zapuka policja, tak histeryzowała) Smoka Przemka przecięłam, dałam mu do pociamania, nie posmakował, powiedziałam: pies pogryzł i jak mu nie smakuje ma wyrzucić do śmieci, co zrobił ochoczo. Zaprowadziłam do łózka pewnie myślał, że dostanie innego, trochę kwękał ale usnął bez większych problemów. Nad ranem obudził się, pogłaskałam i usnął (zwykle dawałam mu wtedy smoka) Dziś w dzień nie zasnął, bawił się 1,5h w łóżeczku. Do odstawki również niekapki i kubki z dzióbkiem, pić ma z dorosłego kubka lub przez słomkę. Buźkę mam dodatkowo masować, poszczypywać itp.

 W poniedziałek spotkanie z kolejnym laryngologiem, może łaskawie zechce przedmuchiwać mu trąbki słuchowe


Komentarzy: 1 (Komentarze)


Wreszcie
2006-11-16 14:04:40

Jutro wyczekana wizyta u logopedy. Wiążę z nią tyle nadzieji.

Pani audiolog to porażka, mamy bardzo mieszane uczucia, już nawet nie chce mi się tego poraz kolejny roztrząsać. Zalecone przez nią zabiegi to jeszcze większa porażka. Przedmuchiwanie trąbek słuchowych (orzekła wysiękowe zapalenie ucha). Laryngolog w naszej przychodni mocno się zdziwiła, że ma przeprowadzić u dziecka niewspółpracującego tj. nie mówiącego np. Jakub czy kukułka. Przedmuchiwanie na siłę też nie wyszło, kazała nabyć Otovent i dmuchac baloniki w domu, efekty zerowe. Denerwuję się. Następny etap to zabieg - drenaż

 


Komentarzy: 3 (Komentarze)


Bingo!
2006-11-16 13:44:08

Dla bardziej kumatego dziecia pójście na spacer oznacza wyjście na plac zabaw, żadnego łażenia bez celu. Typowe spacerowanie oprotestowuje jak tylko potrafi. Póki co dawał sie namówić na dojście  do fotografa no ale jak często mam dawać do wywołania film? Dziś kreatywna matka wymyśliła zakupy dla tyle co udomowionych kotów dziadka w sklepie zoologicznym. Pierwsze pół godziny piski, lamenty, bo idziemy w przeciwnym kierunku niż plac zabaw. Po zakupach sielanka przez następną godzinę dzieć dumny i blady nosi reklamóweczkę i dzielnie maszeruje gdzie matka prowadzi. Jednym słowem sukces. Podejrzewam, że zakupy w zoologicznym będziemy robic częściej niż w piekarni ...

A spacer Mileny polega na ciągłym prężeniu się w wózku ( w samochodzie podczas jazdy to samo tyle, że głośniej, bardziej słychać pocieranie kurtki o fotelik) Wypuszczona na placu zabaw z wózka pcha kamienie do buzi, nie mozna jej spuścić z oka, a na dodatek najlepiej modlić się by Przemek w tym czasie nie wpadł na jakiś głupi pomysł, albo nie właził na najwyższą zjeżdżalnię. Wszelkie spacery po zmroku oprotestowuje Milena.


Komentarzy: 1 (Komentarze)


aaa
2006-11-09 11:22:54
Przemek dorwał długopis i popisał Milenie głowę. Akurat teraz gdy nie możemy zamoczyć plasterka. Ciekawe jak jej to wyczyszczę bez mycia głowy ...
Komentarzy: 3 (Komentarze)


Pierwsza krew
2006-11-08 15:04:40
Podarowalismy Milenie na urodziny ciufe -pchacz. Prezent spodobał się, a jakże, szczególnie wielkiemu bratu. A przy okazji wypatrzyliśmy jeździk, no i nabyliśmy go z myślą o Mikołaju. Prezenty najczęściej nie grzeją miejsca po szafach, i tym razem daliśmy od razu, cały miesiąc na przód a co tam. Przemek zachwycony, zwłaszcza po włożeniu baterii gdy samochód zaczął wydawac dźwięki, młody wykonał taniec radości z przytupami. Po południu matka (niemądra,  jak się okazało kilkanaście minut później) wpadła na pomysł by oboje dzieci przewieźć na raz. Dzieciarnia zachwycona, po przejażdżce zdjęłam Milenę, a Przemek domaga się by jeszcze wspólnie jeździć, no to włożyłam ją z powrotem, radocha trwa, pamiątkowe obfotografowanie. Zostawiłam ich tak i poleciałam do kuchni, za moment słysze wielki płacz Mileny. Spadła i wyrżnęła o meble. Tuż nad brwią wielka, ciemna plama krwi, trzęsę się cała w panice. Po zmyciu na szczęście widok nie jest taki straszny, przecięcie na centymetr ale dość głębokie, powinno sie obejść bez szycia. Przez głupia matkę dziewczynie może zostać blizna na całe życie :( Na imprezie urodzinowej wystąpi z plasterkiem na czole, który miły pan chirurg założył. Plasterek powinien pozostac na swoim miejscu przez 5 dni. Drugi zabezpieczajacy pierwszy ściąga w 5 minut. Hmm, skąd my to znamy. Za to Przemek też zażyczył sobie plasterka.
Komentarzy: 2 (Komentarze)


Przechlapana pogoda
2006-11-06 14:16:12

Pada i pada, na dwór nie da się wyjść. Przemek odczuwa to szczególnie dotkliwie. Nudzi się w domu i niedługo mieszkanie rozniesie, a siostrę zamęczy. Mnie przeraża sama myśl jak ja ich sama zimowo na dwór wyubieram.

Postanowiłam znów zacząc ćwiczyć. Piszę w tym miejscu, bo większa szansa na realizację, jak się tu zadeklaruję. Pilates. Mam nadzieję, że to niewiele sie różni od standardowego aerobiku.


Komentarzy: 5 (Komentarze)