7 lat
2012-01-22 9:53:00
Dzisiaj znów świętujemy!
Oprócz tego,że dziadek ma swój dzień to Gabi obchodzi siódme urodzinki!
Dziadkowi życzymy spełnienia marzeń i samych sukcesów oraz dużo,dużo zdrówka!
Gabi i Adaś.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A kochanej Gabrysi wszystkiego co najlepsze i wszystkiego o czym marzy oraz zdrowia i uśmiechu!
Adaś,mama i tata.
Od rana głośne "Sto lat" ostało odśpiewane,prezenty rozpakowane i cieszymy się sobą. Spokojny dzień się zapowiada,imprezka jutro,więc możemy sobie rodzinnie poświętować...
Dopisane godz. 13.17:
Gabi dostała konsolę z grami i nowy szlafroczek. To drugie pokochała na tyle,że nie zamierza narazie ściągać...


Obiad jeszcze niech zje w szlafroku....w końcu to jej święto,ale myślę,że do dziadka to już pojedzie w ubraniu.... ?
Gry za to z Adasiem wspólnie piłowali od rana. Już nie piłują,bo baterie padły.....trzeba by kupić akumulatorki.


Takie fajne urodziny...
Komentarzy: 14 (Komentarze)
Dzień babci i nie tylko...
2012-01-21 13:06:00
Dzisiaj mamy Wielkie Święto!
Dzień babci to wiadomo.
Już zapaliliśmy znicz dla babci Zosi,lada moment jedziemy z czekoladkami do babci Krysi a na koniec zostawiamy babcie Irenkę. U niej zabawimy najdłużej bo ma ona podwójne święto.
Dzisiaj bowiem obchodzi swoje urodziny!
Wszyskiego najlepszego,zdrówka,szczęścia i słodyczy tego wszystkim babciom nasza rodzinka życzy.
Podpatrywałam sobie trochę dzisiaj trening dzieci i muszę sie pochwalić bo pękam z dumy!
Adaś,gdy zaczynał treningi we wrześniu to jakoś mało był zainteresowany ćwiczeniami. Bardziej się bawił,trochę wygłupiał....
Dzisiaj aż byłam w szoku jak ładnie wykonywał ćwiczenia. Nie mylił się prawie wcale i co najważniejsze starał się jak mógł i gdy coś nie wyszło to nawet ambitnie się wrócił,by dobrze wykonać.
Były zawody z Taekwondo chyba 8 stycznia,ale odpuściliśmy je sobie,jednak mam nadzieje,że wiosną również coś zorganizują i wtedy dzieci już wystartują...
Cieszę się,że tak sie zaangażowali....aż miło popatrzeć.
Komentarzy: 3 (Komentarze)
Jaki śnieg takie bałwany...
2012-01-19 8:07:00
Trochę małe i ledwo stojące,ale najważniejsze,że frajda była przy ich lepieniu.
Przedwczoraj je stworzyliśmy a dziś prawie ich nie ma...
Ten większy dawno bez głowy stoi. :)
W tym czasie co z Adasiem walczyliśmy na ogrodzie Gabi bawiła się u Kacpra na urodzinkach. Wyszalała się w tym Bajkolandzie i zasnęła w mgnieniu oka. Wczoraj była zaproszona do Kornelii a wcześniej jeszcze zdążyliśmy na trening.
Adaś się wbił na imprezkę i szaleli wszyscy a ja załapałam się na torta i kawe.
No i po dwóch dniach imprezowania Gabi ma dziś wolne. Już wczoraj miała ciężkie wstawanie,więc pomyślałam niech odeśpi sobie te szaleństwa....
A w poniedziałek jej Wielki Dzień. Wczoraj sobie uświadomiłam ile dzieci jest zaproszonych i jaka to będzie zgraja!!!! Lekko zwątpiłam czy dam radę i teraz kogo tylko z dorosłych spotykam to zapraszam by zostali na torta..... ;)
I tak nam mija czas.....urodzinowo....
Komentarzy: 5 (Komentarze)
Tydzień się kończy a kaszel nie...
2012-01-13 8:47:00
Choć u Adasia jakby lepiej....
Za to Gabrysia zaczyna pokaszliwać.
Poszła jeszcze do przedszkola,ale nie wiem co to będzie....będę ją obserwować przez weekend...
A z Adasiem w tym domu to już idzie do głowy dostać! Choć grzeczny jest,nie narzekam,ale czasem się nudzi i muszę mu wymyślać. Jestem już secjalistką od mostów,garażów i jak się bawimy autkami to zawsze sprzedaję lody.... :)
Ale ile można sie bawic autkami? Tzn. Adaś by mógł,ale mi już czasem nudno.
Więc ostatnio za namową Ilonki zrobiłam masę solną i to był strzał w dziesiątkę bo Adaśko miał zajęcie przez pół dnia!
Najpierw formowanie kształtów,wałkowanie,wałkowanie i jeszcze raz wałkowanie....




Potem niecierpliwe czekanie aż wyschną i na koniec malowanie!


I w ten oto sposób powstały prezenty na Dzień Babci i Dziadka. Babcia dostanie kwiatuszki w wazonie a dziadek bardziej praktycznie-popielniczkę :)

Naprawdę fajna zabawa!
No i mamy salę zarezerwowaną na Gabi urodzinki. I lista gości już powstała.....16 osób + GAbi i Adaś to będzie 18!
Myślę,że ktoś się wykruszy bo nie wiem czy nie za dużo....
A wczoraj jeszcze przyszła z przedszkola z zaproszeniem do Kacpra na urodzinki. I zaproszenie dla dziadków miała....dzieje się tam oj dzieje w tym przedszkolu... ;)
Komentarzy: 17 (Komentarze)
2012-01-09 15:36:00
No i byliśmy w przychodni. Dawno tak miło tam nie spędzaliśmy czasu. Najpierw zeszliśmy sie z Mikusiem,potem dołączył Igor,po chwili jeszcze Majka i Lenka.....wszystkie te dzieci to koledzy i koleżanki z grupy przedszkolnej Adasia.
Gdy się tak zaczęli schodzić to śmialiśmy się,że jeszcze tylko pani przedszkolanki brakuje do kompletu.
Antybiotyku unikamy póki możemy,narazie Adaś dostaje syropki na kaszel i witaminę C.
Zobaczymy jak się dalej sprawy potoczą najwyżej wróćimy do przychodni...
Swoją drogą jak tyle dzieciaków było u lekarza to co było w przedszkolu? Pewnie sala świeciła pustkami...
A nasz choruszek marudzi trochę....że mam się z nim bawić,że mam się z nim położyć i przykryć.....no chętnie,ale kto zrobi obiad?
Jutro jemy Fast-Food :)

A Gabi? Wróciła z przedszkola z wierszykiem do nauczenia. Wpadła i wypadła bo Olga i Zosia mają nowy domek do Pet-Schopów,więc ona MUSI się z nimi pobawić.
I pojechała....a ja chyba skorzystam z zaproszenia i położę się....i przykryję...
Komentarzy: 16 (Komentarze)
Adaś chory...
2012-01-08 15:55:00
Wczoraj jeszcze był na treningu,ale jutro już do przedszkola nie idzie bo całą noc kaszlał.
Nie nudzą się dzieci w domu bo kupiłam im grube książki z ćwiczeniami. Dostosowane do wieku oczywiście. Adaś ma łatwe,więc następne będą dla pięciolatków a Gabi ma z literkami i cyferkami,liczenie i czytanie......wszystko robi jednym tchem...
Poza tym nauczyli się ostatnio grać w warcaby. Też im kupiłam i mamy w domu teraz istne rozgrywki. Rozboje też się trafiają a jak! Nieraz cieżko przyjąć porażkę... :)



W przedszkolu przygotowania do Dnia Babci i Dziadka. Powoli już wierszyki mówią i choreografie zdradzają...fajnie! Znów się będzie działo...
Poza tym nie zapominajmy o Gabrysi urodzinach!
W tym roku zaprasza dzieci z przedszkola i narazie nie wiemy jeszcze gdzie i jak zorganizować.....negocjacje trwają...
Komentarzy: 11 (Komentarze)
2012-01-03 18:40:00
Nowy Rok powietaliśmy inaczej bo bez dzieci. Pierwszy raz od lat wyszliśmy na bal i ja......niestety chora....
Ale pomimo antybiotyku bawiłam się świetnie.
Choć choruję do dzisiaj...
A dzieciaki?
Mają się świetnie. Od poniedziałku do przedszkola chętnie chodzą,dzisiaj rozebraliśmy naszą choinkę bo całkowicie uschła. Adaś pożegnał ją łzami...
Humory dopisują,tylko to siedzenie w domu.....okropieństwo!

Mam nadzieje,że przymrozi trochę i te zarazki przegoni a i śniegu by się przydało....

Komentarzy: 5 (Komentarze)
|