|
 |
|
 |
|
2009-02-11
5 latek Maciusia :)
Cały rok upłynął od ostatniej notki...
Mam już w domu 5 latka!
Małego mądralę i psotnika :)
I bardzo się cieszę, że 5 lat temu sprawił nam taka wielka radość swoimi narodzinami :)
Moje Szczęście szalone...nieco pyskate ale urocze i kochane ;)
Fotki z imprezy urodzinowej i dmuchania świeczki z numerem 5 postaram się wrzucić...ku pamięci!
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2008-02-11
4 latka upłynęły...
Dzisiaj Maciejkowe święto :)
4 latka upłynęły w mgnieniu oka!
Torcik był, prezenty również i szczęście na twarzy Solenizanta :)
Zawstydzenie...

Radość

Wypowiadanie życzeń nad czterolatkową świeczką...

I czas prezentów :)

Synku, dla ciebie najserdeczniejsze uściski, całuski!
Aby spełniły się Twoje marzenia i radość zawsze gościła w Twoim serduszku :)
Mama i Tata...
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2008-02-02
Zwierzak mały ;)
W naszym domku pojawił się nowy lokator :)
Czarny, nieduży, bardzo mądry, łagodny i szalony :)
Na imię ma Negra i jest labradorem...podbiła serducha wszystkich domowników...również Maciejkowe!
Obowiązkowo przed wyjściem do przedszkola Maciuś musi się z nią przywitać.
Początkowy dystans między nimi się zmniejsza i ustępuje miejsca nowej i ciekawej przyjaźni...Maciek opowiada psinie przedszkolne i domowe historie...i zadowolony jest bardzo z takiej psiej kumpelki :)

A w ciagu tygodnia zdąrzyła już podrosnąć..więc zdjęcie jest lekko nieaktualne ;)
Słodki zwierz, czyż nie ;)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2008-01-30
Podsumowanie miesiąca :)
Styczeń upłynął nam z dobrym zdrówkiem...bez inhalacji, syropków i wizyt w przychodni.
Udało nam się nie opuścić żadnego dnia w przedszkolu...zaliczyliśmy wszystkie styczniowe imprezki...
Bal karnawałowy w przebraniu policjanta....

Dzień Babci i Dziadka z wierszykami i laurkami...
Urodzinkowa wizyta u Julii...

Pirackie urodziny Kubusia

I wizyta u Jasia (niestety bez fotek)...
Końcowe podsumowanie miesiąca Maciuś ujął w trzech słowach "Zmęczony już jestem"...mały domator ;)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-11-29
Maciejkowa przedszkolandia
Pasowanie na przedszkolaka i kilka Maciejkowych fotek :)
Moje niesamowicie stremowane i onieśmielone dziecię...
Nawet uczestniczył w zabawie, trochę śpiewał... :)
A wyglądał uroczo, trochę nieporadnie...
Maciuś po prostu :)

Tańczący...

Śpiewający :)

Dzieciaki dobierają się w pary...Maciek z Zuzią :)

Po odebraniu dyplomów.
Maciek został wywołany jako pierwszy i totalnie się zagubił...
ale dzięki temu dostał najwięcej braw ;)

A tu już w szatni...totalny luz :)

I dziękujemy :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-11-07
Jeże na spacerze...
czyli pierwsza galeria maluchów i kilka jeżyków wśród jesiennych liści :)
Dzieci z dumą zaprezentowały rodzicom swoje prace...pierwsze samodzielne!
Narysowanych kilka igiełek i oczko.
Doklejony nosek i jabłko...niby nic a jednak wiele :)
Dla mojego trzylatka to całkiem spore osiągnięcie!
A tak wyglądał Maciejkowy jeżyk:

Mając na uwadze totalny brak zainteresowania mojego dziecka pracami plastycznymi traktuję go niemalże jak dzieło sztuki :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-10-20
Z sobotniego popołudnia...
Po bardzo długiej przerwie możemy napisać kilka słów :)
Niestety bez optymizmu...
W związku z częstymi Maciejkowymi infekcjami postanowiliśmy zaszczepić naszego chorowitka.
I tak czwartkowe szczepienie jest przyczyną wysokiej gorączki i bardzo złego samopoczucia...
Maciuś ma dosyć mierzenia tempki i aplikacji leków przeciwgorączkowych, biedne moje dzieciątko.
A w nocy gdy usiadłam na chwilkę przy łóżeczku smyka usłyszałam głosik:
"Idź się połóż, idź do łóżeczka"...
Kilka słów wypowiedzianych z taką troską...wywarło na mnie niesamowite wrażenie i rozczuliło bardzo.
W sumie dziecię noc spędziło spokojnie, ja niestety nie...jestem poniekąd zła na siebie i decyzję o szczepieniu...
może było za wcześnie??
Może Maciuś zbyt osłabiony po tych przeziębieniach...ech
Mam tylko jedno życzenie...
dużo, dużo zdrówka dla mojego maleństwa :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-09-13
Jesienne wirusy atakują ..
I dzisiaj mija 7 dzień naszego siedzenia w domku.
Świetnie rozpoczęty tydzień przedszkolny w ubiegły piątek został brutalnie przerwany przez paskudne choróbsko.
A dokładniej - okrutnie męczący kaszel.
Wybraliśmy się do lekarza, Maciuś dostał lekarstwa i ścisle przestrzegał zaleceń lekarza...pił syropek, inhalował się Mucosolvanem...
Niestety owe specyfiki (wykrztuśne) zaostrzyły tylko Maciejkowy kaszel.
Na kolejnej wizycie lekarskiej dostaliśmy inny zestaw leków (łagodzących kaszel) i w ciągu zaledwie jednego dnia kaszelek zaczął mijać :)
Dzisiaj już jest o niebo lepiej!
Dziecię coraz radośniejsze bo jego poświęcenie nie idzie na marne ;)
(Inhalacje u mojego synka to duże wyzwanie...na początku szły dosyć opornie.)
I Maciuś coraz częściej wspomnia o przedszkolu :)
Stęsknił się!
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-09-07
Przedszkola dzien czwarty :)
Wczoraj Maciuś został po raz pierwszy na leżakowaniu :)
Zabrał ze sobą "Alfreda" pluszowego przyjaciela z grudniowego pobytu w szpitalu.
Alfred jest idealnym kompanem w czasie drzemki...ma nawet szlafmycę na łepku :)
Maciuś dzielnie przetrwał drzemkę w jego towarzystwie i czwarty dzień w przedszkolu.
Maciek nie zna jeszcze imion dzieci, ale gdy o nich opowiada wyłapuje świetnie ich charakterystyczne cechy...
strażą pożarną bawił się z chłopcem "z ranką na brodzie" (Igor),
w parze na stołówkę szedł z dziewczynką w ciemnym ubranku (Karolinka),
dziewczynka z takimi długimi włosami uszczypnęła go w brzuszek (Mira),
autkami ścigał się z chłopcem w pomarańczowej bluzce...
Najważniejsze, że jakieś mini relacje z przedszkolnych zajęć już się pojawiają :)
Dzisiaj przedszkole Maciejkę ominęło z powodu wizyty u lekarza i był wielki poranny płacz!!
Paskudny kaszel Maciusia dopadł i męczy okrutnie.
W trosce o synka i inne dzieci - dzień dzisiejszy i cały weekend poświęcimy na leczenie.
Oby do poniedziałku przeszło.
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-09-04
Pierwsze koty za płoty ;)
I dwa dni przedszkola już za nami :)
Dziecię chętnie rano wstaje i dzielnie maszeruje do przedszkola.
W szatni szybko się przebiera, żegna z Mamą i pędzi do swojej sali, dzieci i zabawek :)
Tak to mniej więcej wygląda...optymistycznie i pieknie...oby jak najdłużej :)
Pierwszego dnia nie obyło się bez wpadki.
Nieśmiałość Maciejki wobec obcych osiaga aktualnie bardzo wysoki poziom...do tego stopnia, że dziecię wczoraj nie zasygnalizowało potrzeby skorzystania z toalety.
W związku z tym przy odbiorze wręczono mi reklamówkę z dwiema parami mokrych spodenek i obdarowano zapasowymi przedszkolnymi.
Krótka domowa rozmowa,
ujawnienie imion Pań Nauczycielek w celu ośmielenia dziecka
i zachwalanie przez Mamę przedszkolnego kibelka
- to była nasza droga do sukcesu :)
Dziś już nie były potrzebne zapasowe ubranka :)
Dziecię przywitało mnie szczęśliwe, z imiennym kwiatkiem na koszulce i śladowymi ilościami "niezłej zupki".
Za dwa dni Maciuś zostanie na leżakowaniu...na razie zafundowaliśmy sobie adaptacyjny tydzień :)
Tak wygląda dziecię wyruszające do przedszkola.

A tak przy odbiorze ;)
Trochę wymęczony...ale za chwilkę niesamowicie rozgadany Maciuś :)

Mój Dzielny Przedszkolaczek :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-08-22
Na przedszkolnym placu zabaw :)
Już za chwilkę wrzesień :)
A z jego początkiem Maciek będzie przedszkolakiem!
Udało nam się zdobyć miejsce w placówce położonej najbliżej naszego domku :)
Staramy się więc jak najczęściej nasze trasy spacerowe obierać własnie w tamtym kierunku :)
Ostatnio odwiedziliśmy przeszkolny plac zabaw.
Maciej musiał dokładnie wypróbować każdy sprzęt ;)
Huśtawki, drabinki, piaskownice...zabrakło tylko ślizgawki, czego akurat Maciejce nie było żal...(wciąz w pamięci ma upadek jednego dziecka podczas ślizgu i nie jest do końca przekonany o bezpieczeństwie tego miejsca...)
Okolice naszego przedszkola są całkiem przyjemnie...teraz tylko musimy poczekać na rozpoczęcie roku przedszkolnego :)










I tym miłym akcentem dziękujemy za uwagę :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-08-20
Kilka weekendowych fotek :)
Na początek dokumentacja zdjęciowa rannego kolanka ;)

A tutaj fotkowa relacja z naszego weekendu :)
Mamy okazje bywać tam co tydzień z racji wykonania prac mających na celu podniesienie komfortu naszego urlopowego miejsca.
Tym razem była i Nikolka, którą Maciuś poznał podczas tygodniowego pobytu w lipcu i bardzo polubił :)
Nikola jest o równy rok młodsza od Maćka...czego zupełnie nie widać...bawili się wyśmienicie :)
Zapraszamy!!
***
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-08-17
Oj, rana !
Po wczorajszych szaleństwach w Kiełczowie dziecię przywiozło małą pamiątkę w postaci zdartego kolanka...
W oczach Maćka jest to jednak ogromna RANA, która normalnie funkcjonować nie pozwala ;)
Wieczorem nie wolno załozyć spodni od piżamki, przykryć mozna tylko prawą nóżkę, na której rany nie ma...
Rano dziecię przykuśtykało do mojego pokoju i do 12.00 nie było mowy o wstaniu z łóżka...nawet na nocniczek Mama musiała dziecko posadzić...nie inaczej ;)
Z wielką porcją delikatności udało się założyć krótkie spodenki...
Rana nadal nie pozwala o sobie zapomnieć ale i tak jest lepiej ;)
Niestety, nie pierwsza i nie ostatnia...
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-08-09
Nasze małe rozmowy telefoniczne ;)
Telefony z nad morza odbieram codziennie...Maciuś chętnie opowiada o minionym dniu, atrakcjach, aż sam się gubi ;)
Za dużo informacji na raz chce przekazać i słyszę głownie potok słów niekoniecznie ze sobą związanych ;)
Ma to swój urok :)
Jednakże nie zawsze dziecię moje ma czas by podejść do telefonu gdy ja do niego dzwonię...bo akurat zajęty jest zabawą, romową z koleżanką - Wiktorią ;)
Tak...w Lginiu (podczas tygodniowego pobytu nad jeziorem) Maciejkowym towarzyszem zabaw była Nikolka :)
O rok młodsza, ale niesamowicie rezolutna i rozgadana dziewczynka :)
Maciuś bardzo ją polubił, a zapomniawszy pożegnać się z nią przy wyjeździe rozżalił się niesamowicie w samochodzie...i musieliśmy przekonywać go, że pewnie nie raz jeszcze Nikolkę spotka :)
Ech...dziewczyny ;)
Nawet trzylatek jest pod ich urokiem :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-08-01
Maciejkowy wyjazd :)
Minął miesiąc od naszych rodzinnych wakacji.
Lato nadal trwa, choć aura pogodowa zmienna i niekoniecznie letnia, Maciuś załapał się więc na kolejny nadmorski wyjazd.
Tym razem w towarzystwie Babci i Dziadka.
Bładym świtem dziecię wstało ( o 4.30), grzecznie zapakowało się do auta i ruszyło w długa podróż by ponownie czerpać przyjemność z zabaw piaskowo-wodnych.
A ja dopiero o 12.00 odetchnęłam z ulgą gdy dowiedziałam się, że dojechali szczęśliwie do miejsca urlopowania :)
Teraz czekam na obiecane telefony i relacje Maciejkowe!!
I już tęsknię...
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-07-04
Relacja fotkowa z naszych wakacji
Urlopik udał się znakomicie!!
Wypoczęliśmy, plażowaliśmy, zjeździliśmy wybrzeże od Międzyzdroi po Niechorze :)
Poniżej linki do fotek, zapraszamy serdecznie :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-06-08
Juz za chwileczke, juz za momencik :) Nasze wakacje!!
Wielkie pakowanie powoli zbliża się ku końcowi!! Tyle toreb, torebeczek...okaże się czy nasz kombiak jest na tyle pojemny by pomieścić te wszystkie bagaże :) A jutro bladym świtem wyruszamy nad morze :) Doczekac sie już nie możemy wytęsknionych i planowanych wakacji.
Maciuś przygotował sobie co ważniejsze akcesoria, niezbędnik do piasku...czyli łopatki, wiaderka, foremki... w planie ma już budowanie zamków ;) To będzie jego pierwsza prawdziwe plażowanie...więc i niesamowicie cieszy.
Przekonamy się czy nastawiony jest pokojowo do młodszych dzieci, ponieważ całe dwa tygodnie spędzimy z przyjaciółmi i ich 10 miesięcznym synkiem Jasiem Liczymy na miło spędzony czas i piękne wspomnienia :)
Do przeczytania z końcem czerwca :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-06-01
Dzien Dziecka :)
Wszystkim Dzieciaczkom w dniu ich Święta
życzymy
uśmiechnietych pyszków,
radosnych zabaw
i najpiękniejszych spełnionych marzeń!!

***
Maciej całusów dostał dzisiaj mnóstwo, dzień spędził bardzo sympatycznie a główna atrakcja planowana na dzień dzisiejszy została przeniesiona na jutro...z racji tatusiowego dnia pracującego.
Wspomnianą atrakcja jest wizyta w kinie :) bilety na Franklina już zarezerwowane i mamy wielką nadzieję, że Maćkowi przypadną do gustu przygody Żółwia na srebrnym ekranie :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-05-30
Maciejkowa wizyta w przedszkolu :)
Nie wspomnialiśmy jeszcze, że jednak udało nam się znaleźć dla Maciejki miejsce w przedszkolu. Daleko od domku, z dojazdem ale w ładnej okolicy. Blisko Park Szczytnicki, Ogród Japoński, ZOO :)
A wczoraj odbyło się pierwsze zebranie. Rodzice dowiedzieli się podstaw związanych z pobytem maluchów w placówce, a dzieci miały okazję poznać Panie, zabawki i siebie na wzajem :) Maciek był zachwycony! Jedna dziewczynka co chwilę zabierała mu zabawki. Pierwszą Maciej oddał zaskoczony nagłym atakiem :) Ale drugą już dzielnie wywalczył! A dzisiaj od rana słyszę tekst: "idziemy zaraz do przedszkola"
Oby we wrześniu był w Maciejkowym głosie taki sam entuzjazm i zapał :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-05-29
Szczawno Zdrój
Ostatnie dwa weekendy spędziliśmy w Szczawnie Zdrój. Miejscowości uzdrowiskowej gdzie relaksowała się Babcia :)
Pogoda nam dopisała i humorki również :)
Maciek szalał na motorku, wędrował dzielnie po górach i bawił się wysmienicie :)
Nasze dziecię jest stworzone do wszelkich podróży!
Poniżej jedna fotka, a reszta w galerii :)
Zapraszamy!!

|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-05-04
Maciejkowe pozowanie
Maciek wybrał się dzisiaj z wizytą do zakładu fotograficznego :)
Najpierw wyraził swój zachwyt apartem na statywie, lampami, wzornikami zdjęć i całą masą przeróżnych akcesorii fotograficznych.
Później grzecznie usiadł na krzesełku i na polecenie Pani Fotograf by spojrzał w obiektyw zaczął stroić takie miny, że nie możliwym było uchwycenie "normalnego" wyrazu twarzy na potrzeby Urzędu Paszportowego.
Efekt naszych zmagań z niezwykle wdzięcznie pozującym Maciejkiem przedstawiamy :)

Dziecko było dumnie niesamowicie...wszak niedługo stanie się posiadaczem pierwszego dowodu ze zdjęciem...
W dalszych dniach czekają nas zmagania w Urzędzie Wojewódzkim...
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-04-24
Mamo!! Jestem w szafie...
...pewnego razu krzyknął Maciek
i od tej pory szafa jest pociągiem, innym razem samochodem,
a nawet cięzarówką czy komisariatem policji.
Krzesełka mammutowe się tam mieszczą bez problemu,
wszelkie pojemniki i inne akcesoria do zabawy również.
A gdy w domku zaginie jakikolwiek przedmiot,
to wiadomo że jest...w szafie.
Ostatnio Tata własnie tam znalazł kluczyki do samochodu,
wujek notes, a Babcia części od maszynki do mielenia.
Na nic wszelkie zakazy i nakazy, dziecię upodobało sobie szafę jako azyl...
a nam pozostaje nadzieja, że Ikea ma wytrzymałe produkty :)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-04-16
Wiosennie...
Wiosna rozgościła się u nas na dobre :) Przygrzewa promieniami słońca i zachęca do spacerów... Maćkowi przypadł do gustu jeden z wrocławskich parków i tamtejszy placyk zabaw. Cały weekend spędziliśmy tam na robieniu babek z piasku, huśtaniu smyka na hustawce i kręceniu na karuzeli :) Było bardzo miło!! A w najbliższych planach mamy zakup rowerów by właśnie na nich odbywać parkowe wycieczki... Zdrowiej, przyjemniej i bardziej pożytecznie dla kondycji :)
Niestety wraz z wiosną przyplątał się do nas wirus i zaatakował gardła, wszyscy chrypimy i się leczymy...takie rodzinne chorowanie...





|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-04-07
Wesołych Swiat :)
Wszystkim naszym milym gosciom
zyczymy
radosnych i pogodnych,
spedzonych w gronie rodzinnym
Swiat Wielkiej Nocy :)
Macius z Rodzicami :)

|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-04-01
Wiosennie, rodzinnie ;)
Wybraliśmy się dziś na piękny wiosenny spacerek do jednego z wrocławskich parków :)
Maciej się wybiegał, wyszalał...nazbierał różnych różności w postaci kamyczków, patyczków, kwiatuszków...wszystko skrupulatnie ukrywał w kieszeniach lub wręczał rodzicom.
Największy ubaw mieliśmy my i reszta spacerowiczów gdy dziecię odnalazło gałązkę.
Długą, rozłożystą i usychającą.
Jako, że wyobraźnia u Maciusia działa i jest niezwykle bogata przekonał nas, że to choinka...
Zabierzemy ją do domku, zawiesimy bombki i lampki, gwiazdę umieścimy na czubku.
Zaprosimy gości...święta przecież za chwilę ;)
Choinka po pewnym czasie zaczęła ciążyć, trafiła więc w opiekuńcze ręce Taty.
I tak stoi sobie teraz badylek w Maciejkowym pokoiku...
I pewnie nigdy nie marzył, że będzie choinką...
Nawet w oczach dziecka :)
Zapraszamy serdecznie do galerii na relację fotkową ze spacerku...nawet kwietniowa choinka w niej jest!!
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-03-30
Przedszkole nie dla Maciejki :(
Niestety Maciuś przedszkolakiem nie będzie. Jak i 25 innych maluchów z naszego rejonu. Dziecko, które ma oboje rodziców pracujących pozostających w związku małżeńskim i nie ma rodzeństwa (młodszego czy starszego) nie ma szans. 22 punkty to za mało by dziecię rozpoczęło edukację przedszkolną. Wiem to ja i 11 innych rodziców, którzy dysponowali tą samą liczbą pkt.
I tym smutnym akcentem kończymy miesiąc marzec :(
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-03-29
Wiosenne porządki...
Z okazji świąteczno-wiosennych porządków dziecię na cały dzień wyemigrowało do Babci :) Rano zareagował niezwykle entuzjastycznie na propozycję całodniowej wycieczki do Kiełczowa. Zależało mu na czasie więc szybko pozwolił się ubrać, równie szyko pochłonął śniadanko, spakował "niezbędnik trzylatka"...czyli ukochane ludziki FP, autka i książeczki...i zadzwonił po Tatę - swojego osobistego szofera ;)
Mama się nagminastykowała ze szmatkami doprowadzając pokój dziecięcy do stanu niemalże idealnego. Konieczna była segregacja zabawek, kilku Maciuś już nie zobaczy...dla własnego bezpieczeństwa. Ale to efekt Maciejkowych napraw ;) O pokój rodzicielski też zadbałam odpowiednio, wszędzie więc lśni i pachnie...wiosną i zbliżającymi się Świętami :)
Maciek natomiast raz zaskoczył mnie telefonem, opowiadał o świeżych przygodach i stwierdził, że wróci późno...
Tęskniłam i owszem :) Brakuje bardzo tego gaduły i cisza aż kłuje w uszy...ale myślę, że przydałby mi się jeszcze kiedyś taki dzień wolny. Tylko już bez porządków ;) I jest nadzieja!! Dziecko wróciło szczęśliwe, uśmiechniete i całe czekoladowe - na pożegnanie dostał słodkiego zająca ;)
|
|
 |
|
 |
 |
|
 |
|
2007-03-23
Jak Maciek dzień rozpoczyna ;)
Poranki z Maciusiem są piękne ;)
Przybiega w piżamce klapiąc bosymi stópkami po panelach, tłumacząc że "w pokoiku coś stuka". Gramoli się pod kołdrę i drugą prośbą (pierwszą zawsze jest "daj plosię bodę") jaka pada z jego ust jest: "Uściskaj mnie Mamusiu"
i Mamusia ściska rozpływając się pod wpływem tak słodkiej i miłej prosby ;) Później obowiązkowo uściskać należy Puchatka, Alfreda..itd...w zależności od tego kto jeszcze się wystraszył stukania i przywędrował z Maciusiem ;).
Mam nadzieję, że każda smykowa Mama wie jak ważne i piękne są takie poranne pobudki :)
|
|
 |
|
 |
Archiwum: 2005: czerwiec lipiec wrzesień grudzień 2006: styczeń luty marzec kwiecień czerwiec 2007: luty marzec kwiecień maj czerwiec lipiec sierpień wrzesień październik listopad 2008: styczeń luty 2009: luty |
|
Witaj!! Jestes 20447 gosciem na naszym blogu.
_______
Pozostaw po sobie swój slad...napisz do nas!!

A tu mozesz z nami porozmawiac


 |
|
Forum DzieckoInfo - Miejsce do którego jesteśmy bardzo przywiązani :) Lutoofkowe forum
Blogi:
Aga z Tysią
Ania z Natusią
Aniah z Oliwką
Jaś - jasio.51015.pl
Ania - andzia.smyki.pl
Danusia - danusia.corcia.pl
Grzesiu - grzesiu.smyki.pl
Jagoda - jagoda.corka.pl
Maciuś - foksiatka.smyki.pl
Maciek - maciek.synek.pl
Maciuś - maciekszczepaniak.synek.pl
Marcyś - Mateuszkowa mama
Mateuszek - mati-augustyniak
Natalka - natalcik.smyki.pl
Jeremkowe fotki
Lutoofkowe dwulatki
***
Gościłam Anioła
miejsce pełne wzruszeń...wiary, nadziei i miłości...blog Zuzi...aniołka.
***
Kajtusiowy blog
w drodze do przebudzenia
***
|
|
 |
|
 2007-02-14
Pierwsza noc bez wody, bez butelki, bez nocnego wstawania :)
2007-02-11
Maciejkowe 3 urodzinki :)
2006-12-14
Pobyt w szpitalu do 20.12.2006 roku. Powodem jest nadmierne spożycie wody przez Maciusia.
2006-02-16
Rozgadałem się...etap powtarzania i pytanie: "co to??"
2006-02-11
Mam już 2 latka :)
2006-01-15
Zrezygnowaliśmy z popołudniowej drzemki...na co komu dodatkowe spanie skoro dzień taki ciekawy :)
2005-12-01
Zaczynam przemawiać ludzkim głosem :) Coraz więcej słów prezentuję :)
2005-02-28
Odważyłem się postawić pierwsze samodzielne kroczki :)
2005-02-11
Skończyłem swój 1 roczek!! Mam dwa zęby i pilnie uczę się chodzić :) Staję się coraz bardziej niezalezny :)
2005-01-10
Pierwszy ząbek!! Oczekiwany bardzo długo pojawił się nareszcie :)
2004-10-28
Jestem małym raczkiem :) Nareszcie pokazałem wszystkim, że sam potrafię podejść do ulubionej zabawki...chociażby tylko na czworakach...ale i tak się cieszą :)
2004-09-22
Postanowiłem stanąć na własnych nóżkach!! Jak na razie tylko w łóżeczku i na chwilkę...ale ćwiczę dzielnie :)
2004-02-11
Dzień w którym przyszedłem na świat!!
Był to lutowy mroźny poranek, środa, godzina 8.35...
2003-05-23
Rodzice dowiedzieli się o moim istnieniu...dwie kreseczki na pewnym teście mnie zdradziły ;)
2001-09-08
Dzień ślubu moich Rodziców
1980-09-01
Dzień narodzin mojej Mamy...
1979-07-22
Dzień narodzin mojego Taty...
|
|
 |
|
 2007-03-20
Ciąg dalszy policyjnej serii.
Maciejkowy opis zdjęcia (nad jeziorem stoi Tatuś trzymając synka na rękach i wujek Tomek)
"A tu jest Bujek Tomek, Tata i Policiant"
I ten Policiant prawie z każdej fotki w naszym albumie na nas zerka. 2007-02-16
Maciek zafascynowany policją, do dziadka, pracującego niegdyś w branży...
"Koć, naucze Cię jak być policiantem" 2006-04-02
"Dandaj laciaj" - Tramwaj wracaj...Maciejkowa prośba do odjeżdżającego pojazdu... 2006-01-15
Nowe słówka: ciocia, Bambo, dzi (dzwi), onko (okno), cita (czyta) 2005-12-11
Pojawiły się pierwsze słówka :)
"mama", "tata", "auto" mówię nawet przez sen ;)
A z nowości mamy:
"popa" - jak coś komuś pokazuję ;)
"kółko" - obowiązkowa część autka, "dzidzi" - tak mówię o sobie, "chodź", "lala" |
|
|
|